Kategoria

Przyroda, strona 65


sie 31 2021

Superchwasty


Komentarze (0)

Rośliny odporne na herbicydy powstają od początku ich stosowania. Niektórzy twierdzą, że to dzięki mutacjom, ale nie tylko. Rośliny tak jak zwierzęta potrafią wytwarzać odporność na czynniki środowiskowe, bronią się przed wirusami, bakteriami i grzybami poprzez syntezę enzymów neutralizujących toksyny bakteryjne i grzybicze oraz niszczące ściany komórkowe i otoczki białkowe bakterii, wirusów i grzybów, zmniejszają przepuszczalność błon komórkowych dzięki upakowywaniu z ich mozaikę kwaśnych białek. elicytor to odpowiednik antygenu, którym są żywe patogeny oraz toksyny czy metale ciężkie, które aktywują roslinne mechanizmy obronne wpływając na ekspresję genów, wtedy rośliny produkują odpowiednie białka. Są to białka związane z patogenezą, ich produkcję regulują hormony etylen, kwas jasmonowy oraz kwas salicylowe. Rośliny zrastające się korzeniami i kłączami potrafią poprzez wiązki przewodzące wysyłać białka obronne do innych osobników, również klony jednego osobnika połaczone kłączami lub rozłogami przekazują sobie białka obronne oraz toksyny wytwarzane przeciw insektom. Również rosliny przekazują cząsteczki aktywujące syntezę białek obronnych do grzybni grzybów mikoryzujących, które przenoszą je do innego osobnia, do gleby, skąd pobierane są we włośnikach i do powietrza, skąd pobierane są szparkami. Są hormony i czynniki wzrostu, które łączą się z odpowiednimi receptorami błonowymi i jądrowymi i przenikając do jąder komórkowych wpływaja na ekspresję genów odpowiedzialnych za syntezę białek obronnych. W przypadku herbicydów rośliny wytwarzają subsancje je rozkładające lub neuralizujące ich działanie, jeśli dawka pozwala utrzymac się roslinie przy zyciu, jest to odpowiednik naszej syntezy przeciwciał. Roślinne mutanty maja zmienione receptory, przez które środki ochrony roślin wnikają do wnętrza komórek lub zmienione enzymy, których herbicydy nie mogą zdezaktywować. Roślinne mutanty mogą przekazywać swoje geny oraz kodowane nimi enzymy poprzez zrosty do zwykłych roślin. Istnienie superchwastów jes dowodem na potęgę życia i pozytynwym procesem, dzięki, ktoremu istnieje dalej wiele cennych gatunków jak maki, chabry, kąkole. Bakterie, wirusy i grzyby chorobotwórcze ewoluują dzięki czemu tworzą nowe formy, które mogą infekować, ale same toksyny są niezmienne, dlatego łatwo jest się na nie uodpornić. 



sie 31 2021

superślimak


Komentarze (0)

Morski slimak tyłoskrzelny Elysia chlorotica z rodziny Elysiidae żyjący u wybrzeży Atlantyku ma kształt liścia i podobny, zielony kolor. Jest mały, ma od 20 do 45 mm. Późną wiosną składa jaja, po tygodniu wylęgają się larwy odżywiająće sie glonami, gdy larwa zaabsorbubuje odpowiednią ilość chloroplastów jest przeobrażenie i 11-miesięczny dorosły osobnik składa jaja. Mary Rumpho, naukowiec z  University of Connecticut Department of Molecular & Cell Biology, któa prowadzi badania nad superślimakiem odkryła w komorkach slimaka pochodzące z glonów chloroplasty, dzieki nim ma zdolność fotosyntezy, chloroplasty składowane są wzdłuż układu pokarmowego, w komórkach nabłonka jelita, chloroplasty są pobierane przez komórki uchyłków jelitowych i włączane w nabłonek jelita, powstają struktury kleptoplasty, są obecne w komórkach przez 9 miesięcy, wtedy slimak nie musi jeść. Zjada głownie woszerię Vaucheria litorea Vaucheria compacta. Superslimak zyje ok. 12 lat. ślimak pobiera nie tylko chloroplasty, ale i geny kodujące białak fotosyntezy i włącza je w swoje DNA. Pierwsza hipoteza mówi, że slimak wchłania geny razem z chloroplastami w czasie trawienia glonów, druga hipoteza mówi, że za zmiany w DNA odpowiada nieznany retrowirus, trzecia to teroia skaczących genów, transpozonów zdolnych przemieszczać się z jednego miejsca w drugie. [http://www.eduscience.pl/blogi/zadziwiaj%C4%85ca-przyroda/wpis/205].
ślimak nie przekazuje zdolności fotosyntezy larwom. Zdolnośc ta przychodzi po aobzorbowaniu odpowiedniej liczby chloroplastów. Osobiście obstawiam pierwszą teorię o przyswajaniu roslinnych genów. Poziomy transfer genów zachodzi u bakteri, jest to wymiana fragmentó materiału genetycznego kodującego daną cechę. Mechanizmy adaptacji istot żywych są nieograniczone. Więc w toku ewolucji taka zdolność mogła powstać u eukarionta i przetrwać by zapewnić slimakowi przetrwanie, umiejętnośc poruszania się pomaga ślimakowi uciec przed drapieżnikami i zdobywac pokarm po wyczerpaniu sie chloroplastów, a fotosynteza pozwala przetrwać gdy brak jedzenia i nie tracić energii na szukanie jedzenia. Każdy organizm dąży do jak najmniejszej straty energii. 

sie 31 2021

dlaczego nie boję się suszy


Komentarze (0)

Nie boję się kryzysu wodnego,ani w niego nie wierzę,dlatego, że w Polsce okresowo występują lata suche i mokre, zdarzają się co kilka lat,zależnie od regionu jest po 3, 5, 10 lat suchych i mokrych. Suche lata maja mało opadów, mokre dużo. W latach 90 były po 2 lata suche i mokre. Rok 2001 był suchy, podobnie 2002 (co prawda na przełomie grudnia 2001 i stycznia 2002 śniegu napadało na kilkumetrowe zaspy, ale lato przyszło w kwietniu i trwało do końca października). Suchy był też 2003. Lata 2004, 2005 były mokre, 2006 pół na pół, 2007 i 2008 mokre, 2009 i 2010 pół na pół, 2011 mokry, 2012 pół na pół, 2013 do połowy lipca mokry w sierpniu susza, 2014 mokry, 2015 pół na pół,2016 mokry, 2017 pół na pół, dopiero 2018 i 2019 są typowo suche. Ale to tylko dwa lata. Co prawda w większości kraju w 2020 nie ma śniegu, ale to rok przestępny, one zawsze są nietypowe. 1996 miał ciepłą zimę, cały lipiec lało, 2000 miał lato od końca marca,kiedy zaczęły się wakacje temperatura spadła, 2004 nie miał lata, 2008 miał ciepłą zime i zimne lato - temperatura latem nie przekraczała 26 st. były 2 tygodnie czerwca, kiedy bło 28 st.w dzień, ale w nocy 8, dpopiero we wrzesniu było 30 st.ciepła. Skoro były lata bez lata (04 i 05) czemu nie może być roku bez zimy?

Media straszą, że poziom wód opada,ale woda z kranu ciągle płynie, zdarzyło się w 2010,że brakło wody w kranie,kiedy mrozy uszkodziły rury wodociągów, zdarzało się tak też w latach 70 i 80, problem zawsze dotyczył mrozów i zimy, nigdy nie braku opadów latem. Kolejna sprawa, nawet, gdyby przez 100 lat w Polsce nie padał deszcz,to wodę można sprowadzić z innych krajów. Obieg wody jest taki,że parując z powierzchni rzek i jezior, potem skrapla się i opada jako deszcz lub śnieg, nie zawsze w miejscu,gdzie wyparowała, ruch powietrza przenosi chmury dalej. Na opady wpływa ukształtowanie terenu, jednym słowem co wyparuje,musi gdzieś spaść. Skoro można transportować materiały wybuchowe, palne, toksyczne to tym bardziej czystą wodę. I ludzie ją transportują, w każdym sklepie są do wyboru wody mineralne wysoko, średnio i nisko zmineralizowane, jodowane, bezsodowe, z sodem, z żelazem, bez żelaza, z siarczanami, bezsiarkowe, dla każdego schorzenia, dla dzieci, sportowców, pracowników fizycznych,dla absolutnie wszystkich są odpowiednie wody. Nie wierzę w wojny o wodę, gdyż nie ma wojen o paliwa grzewcze,a bez nich przez pół roku kraje pow. wzrotników nie nadają się do życia. Człowiek dłużej przeżyje bez wody niż w zimnie.

Człowiek nie musi bać się szuszy ponieważ każdy pokarm ma wodę, owoce, warzywa, liście są z komórek, w środku jest woda, sok z owoców i warzyw to wodny roztwór tego co mają w komórkach. Nawet mięso ma wodę, to tkanka mięsniowa. Kolejna sprawa to są rośliny, które nie porzebuja wiele wody, tj,sukulenty i nie wszystkie potrzebują wysokich temperatur, niektóre radzą sobie w zimnie, kaktusy rosna w obu Amerykach od Argentyny po Kanadę, gdzie tamtejsze gatunki wytrzymują mrozy nawet ponad -20st. Można je uprawiać w Polsce, obok trujących kaktusów są jadalne, jak widać susza wcale nie przeszkodziłaby rolnictwu. Zmieniłyby się tylko uprawiane rośliny. Człowiek sam wytwarza wodę podczas trawienia komórkowego, to woda metaboliczna, ale ona nie wsytarcza,zaspokaja tylko 10% na wodę. Kaktusy magazynują wodę.

Przyroda jest przystosowana do suszy, ale żeby było widać jej skutki musi być ona długotrwała, nie rok czy dwa, ale kilkanaście lat. Na razie sątylko 2 lata, podczas gdy wybitnie mokrych było 6, 6 półna pół i 2 lata suszy, więc suche lata są w mniejszości. Żeby natura je wyrównała musi być 6 lat suchych. Na razie nocami kropi deszczyk, dziś to nawet w dzień, spokojny deszczyk, nie zalewa nikogo,ale kropi, nie jest sucho, w dzień trawa,ziemia, chodniki i nawierzchnia są mokre. Na razie po kilku latach mokrych, mamy tylko 2 suche.

 

sie 31 2021

Sylwoterapia


Komentarze (0)

Silwoterapia, terapia przebywaniem w lesie, zdrowy las, stary, naturalny, gdzie drzewa maja wszystkie potrzeby zaspokojone wydziela substancje chemiczne mówiące innym drzewom, że wszystko jest dobrze, czują to inne rośliny, czuja zwierzęta, czujemy i my. Sygnały chemiczne docierają do receptorów węchowych, sygnał idzie do układu limbicznego stymulując nasze uczucia, czujemy spokój. Las pomaga w depresji, lękach, traumie. Zielony kolor uspokaja, zapach jest miły, rośliny wytwarzają olejki eteryczne korzystnie wpływające na nasz układ oddechowy, są bakteriobójcze, wirusobójcze, grzybobójcze, poszerzają oskrzela, łagodzą choroby układu oddechowego, alergie. Wystarczy spacer po lesie, można się o drzewo oprzeć i postać lub usiąść, można je objąć i się do niego przytulić. Drzewa wydzielają ujemne jony neutralizujące dodatnie jony wytwarzane m. in. przez elektronikę. Drzewa wytwarzają tlen, w lesie jego stężenie może sięgać 50% atmosfery.

Jest przekonanie, że drzewa poprzez swoja energię wspomagają funkcjonowanie organizmu.

Akacja wzmacnia, likwiduje stres i napięcie, dodaje energii, sił, zmniejsza zmęczenie i znużenie, motywuje do działania

Brzoza uspokaja, łagodzi stres, napięcie mięśni, depresję, wycisza, łagodzi bóle miesiączkowe, pobudza krążenie i przyspiesza gojenie się ran, pomaga na reumatyzm, choroby kobiecie, uspokaja, pozwala odnaleźć dystans i rozwiązać problemy

Buk poprawia nastrój, koncentrację, dodaje wiary w siebie, leczy choroby gardła, ból głowy, poprawia pracę nerek, krążenie, wzmacnia organizm, dodaje optymizmu, łagodzi stres, pomaga przy chorobach układu krążenia, nerek i gardła

Cedr pomaga na bezsenność, choroby układu nerwowego, jego moczopędne olejki eteryczne pomagają na choroby nerek, przeciwgorączkowe pomagają przy chorobach układu oddechowego

Czarny bez, krzew przyspiesza gojenie ran, stymuluje układ odpornościowy, wspomaga leczenie chorób nerek i układu moczowego, wzmacnia odporność

Czereśnia pomaga na choroby kobiece, pomaga znaleźć radość i spokój

Dąb dodaje pewności siebie, siły woli, energii, wzmacnia koncentrację, poprawia krążenie krwi i koncentrację, chroni przed zniechęceniem, poprawia odporność na stres, chroni przed depresją, poprawia pamięć, zmniejsza zmęczenie, oczyszcza organizm, poprawia pracę serca,

Jabłoń dodaje wiary w siebie, inspiracji, kreatywności, pobudza chęć rywalizacji

Jarzębina pozwala znaleźć rozwiązanie dla trudnych spraw.

Grab rozluźnia mięśnie i ścięgna i odpręża

Jesion ułatwia rozpoznawanie i akceptację swoich uczuć oraz poprawia pracę nad sobą, działa ochronnie, pobudza kości do regeneracji, poprawia humor, dodaje pewności siebie, poprawia humor, dodaje cierpliwości i precyzji

Jodła wzmacnia libido, poprawia przyjemność seksualną i wiarę w siebie

Kasztanowiec leczy bezsenność choroby krążenia, łagodzi stany lękowe, chandrę, poprawia samopoczucie, libido, łagodzi stany zapalne, wzmacnia zdolności artystyczne, poczucie estetyki

Klon zwiększa libido

Leszczyna pomaga na problemy miłosne, pozwala uzyskać pewność uczuć i podjąć odpowiednie decyzje

Lipa stymuluję pracę układu oddechowego i krążenia, uspakaja, odtruwa, wzmacnia zdrowie zdrowie fizyczne i psychiczne, wspomaga pracę mózgu i przywraca równowagę, daje poczucie siły, łagodzi lęk o rodzinę, chroni rozjaśnia umysł

Modrzew niweluje negatywne emocje, pozwala mądrze wybierać, pobudza kreatywność i wiarę w siebie

Olcha stymuluje układ krwionośny i chłonny

Orzech wzmacnia siły fizyczne i umysłowe, wyostrza zmysły, dodaje mądrości, nieustępliwości i wiary

Sosna uspokaja, poprawia odporność, łagodzi bezsenność, usuwa przemęczenie, osłabienie, łagodzi stres, stymuluje układ oddechowy, obniża ciśnienie krwi, wzmacnia układ nerwowy, łagodzi choroby dróg oddechowych, wspomaga oczyszczanie oskrzeli, podnosi odporność

Świerk odkaża, wspomaga struny głosowe, gardło, pomaga na katar, udrożnia i oczyszcza drogi oddechowego

Wiąz pozwala przebaczyć i zaakceptować słabości bliskich, dodaje życzliwości do ludzi, świata i samego siebie

Wierzba ogrzewa, działa przeciwbólowo i rozkurczająco, łagodzi depresje, stymuluje duchowość, pomaga na choroby kobiece, problemy z płodnością, miesiączkowaniem, daje siłę i radość

Wiśnia pobudza libido, wzmacnia ciekawość seksualną i pożądanie

Niekorzystne jony dodatnie wytwarzają topola, osika, olcha i berberys

 

sie 31 2021

Szacunek dla przyrody


Komentarze (0)

Ludzie zwykle szanują to z czego maja korzyści, często gdy czegoś nie potrafią zmierzyć to uznają, że tego nie ma np. odczuwania bólu przez rośliny. A gdzie szacunek do życia? Gdzie szacunek do przyrody? Przecież żal każdej żywej istoty, od tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych po ludzi i wielkie drapieżniki. Jest spór między naukowcami o odczuwanie bólu przez rośliny, ale przecież szacunek nie wymaga wyjątkowych umiejętności. Ludzie potrafią szanować samochody, komputery, budynki, a istoty żywe traktują instrumentalnie. Drzewo, grzyb, ziele żyją, czują, komunikują się ze sobą np. sygnałami chemicznymi, zapachowymi, posiadają także kwantowy układ nerwowy, przetwarzają informacje, a ból jest informacją, że dzieje się coś złego (niekórzy niesłusznie  mylą ból z cierpieniem-małe, łopatologiczne wyjasnienie: deszcz w czasie długo oczekiwanego urlopu to potworna męka, natomiast ból to np. wyrwanie zęba). Ale czy sam fakt, że cos żyje, odżywia się, rozmnaża wydająć podobne do siebie potomstwo, posiada system informacji genetycznej, wydala zbędne produkty przemiany materii, regeneruje się nie jest wystarczającym powodem do szacunku, czyż nawet przyroda nieożywiona, jak piękny czy nawet pospolity kamyk nie wymaga szacunku, czy wszystko musimy zmieniać? Czy wszystko musimy niszczyć, to, że my czegoś nie potrzebujemy, nie znaczy, że inni tego nie potrzebuja, ekosystemy to nieskończenie wiele zależności po między organizmami i przyrodą nieożywioną, ktoś jest pokarmem dla kogoś innego. Wszystko chce żyć, wszystko dąży do życia. Skoszony na miedzy chaber rozrasta się i zakwita, ścięte drzewo wypuszcza pędy boczne, skoszona trawa wypuszcza nowe liście, skoszone krzewy rozrastają się. Ranne zwierzę walczy do końca, samica w obronie młodych jest zdolna walczyć do końca. Wszystko dąży do przetrwania, ludzie polują, ludzie wycinaja lasy nie patrząc na to, że niszczą istoty żywe, że odbierają dom zwierzętom np. ptakom, gryzoniom, kopytnym ssakom. Nawet uschnięte drzewo stanowi schronienie dla dziuplaków, wiewiórek, wielu bezkręgowców, porastają je mchy, grzyby i porosty. Szacunek do przyrody to brak ingerencji w nią, nie niszczenie wszystkiego bez powodu, pozwolenie przyrodzie istnieć po swojemu, razem ze spróchniałymi drzewami, trującymi grzybami i roslinami (nie trują do póki ich nie ruszamy), zwierzętami, nawet drapieżnikami czy bakteriami gnilnymi-wszystko ma swoją role w przyrodzie, ale nie tylko rola, a sam fakt istnienia wymaga szacunku dla danego organizmu. Trzeba uznać prawo do życia innych organizmów. Każda istota ma prawo do życia, czy od tych najprostszych po najbardziej złozone, w świecie przyrody nie ma lepszych i gorszych, rośliny same wytwarzają sobie pokarm, znajdują korzeniami wodę, gałązkami światło, owady tworzą idealne społeczeństwa, rośliny i proste zwierzęta mają ogromne zdolności regeneracji, nawet mowa nie jest przymiotem ludzi-delfiny porozumiewaja się systemem dźwieków, pszczoły językiem tańca, ptaki też spiewają i tańczą, nas wyróżnia kreatywność, zdolność atrakcyjnego myślenia i wyższej matematyki. O ile pies czy kot rozróżnia 2 osoby od 3 o tyle człowiek jest zdolny poznawać świat na każdym poziomie, człowiek potrafi tworzyć, ale żaden budowniczy nie zrobi takiej konstrukcji jak termity. Za to możemy wymyslać nowe rzeczy: powieści, obrazy, filmy, teledyski. Czy zwierzęta nie mają wolnej woli? Spróbujcie zmusić psa czy kota do zabawy kiedy nie ma ochoty, nie uda sie Wam. Foki, morsy, kryl doskonale znoszą temperatury, w których my nie możemy funkcjonować, jak widać w przyrodzie nie ma lepszych ani gorszych, każdy pełni inną rolę i posiada cechy, które umozliwiaja mu przeżycie i wydanie potomstwa, dlatego wszyscy zasługujemy na szacunek, jesteśmy przystosowani do różnych warunków środowiska, ale wszyscy chcemy żyć, wszyscy żyjemy i zasługujemy na życie (mówiąc my mam na mysli wszelkie żywe organizmy na całej Ziemi). Wyjątek stanowi jedzenie, ludzie są cudzożywni muszą jeść, w tym celu zerwać owoc czy cała roslinke, upolować zwierzę, innego wyjścia nie mamy, ale znamy juz inne materiały budowlane i meblarskie niż np. drewno, inne tkaniny niż skóry czy futra. Jesli mamy wybór użyć tworzyw sztucznych i skrzywdzić żywą istotę lepiej użyć tworzywa sztuczne a drzewo czy zwierzę niech żyje i cieszy się życiem, jedzenie jest wyjątkiem, dlatego, że by przetrwać potrzebujemy jeść inne istoty, jesteśmy częścia łańcucha pokarmowego i nie mamy wyjścia, natomiast w budownicwtie i przemysle odzieżowym mamy wybór, wystarczy z niego skorzystać. Rolnictwo i chów zwierząt są potrzebne do jedzenia, to nic złego, zbiór bawełny czy szczyżenie owiec też nie krzywdzi tych istot. Pisząc parę razy o życiu nie napisałam, że życie to okres, kiedy materia przeciwstawia sie entropii, jedynie istoty żywe, poprzez samonaprawianie i uporządkowane procesy nie poddają się prawu entropii.