Najnowsze wpisy, strona 73


mar 15 2022

Zasady transportu zwierząt z Ukrainy


Komentarze (0)

Z przykrością muszę stwierdzić, że są problemy z transportem więcej niż 5 zwierząt z Ukrainy. Jedna rodzina może przewieźć przez granicę do 5 zwierząt typu koty, psy, fretki. Wtedy muszą one mieć ważne szczepienie na wściekliznę (o ile w hodowlach to jest powszechne, o tyle schroniska na Ukrainie funkcjonowały inaczej), być oznakowane (zaczipowane), posiadać wynik miareczkowania na przeciwciała przeciw wściekliźnie i paszport pozwalający na wjazd do UE. Tylko, że kiedy na głowy spadają bomby, budynek, w którym człowiek i zwierzęta przebywają się pali, a wszystko co żyje osiąga maksymalny poziom stresu wtedy dokumenty są ostatnią rzeczą, o której się myśli, często fizycznie gubią się w chaosie lub zostają zniszczone. A zwierzę czuje, cierpi, myśli, kocha bezwarunkowo, jest całkowicie zależne od człowieka, ufa bezgranicznie człowiekowi, a teraz człowiek-urzędnik skazuje go na zagładę, często tylko dlatego, że w czasie wojennej zawieruchy właściciel nie jest w stanie zadbać o odpowiednie dokumenty. Tak samo nikt w czasie ostrzałów, kiedy nawet ludzkie szpitale są bombardowane nie uzupełni szczepień pupila ani nie wyrobi paszportu, każdy ucieka byle jak najdalej od bombardowań, byleby przeżyć. A kiedy właściciele schroniska lub opiekunowie kotów wolnożyjących dotrą z pupilami do granicy, to co mają porzucić zwierzęta, które ich kochają na granicy czy zostawić w strefie działań wojennych?

Kolejna sprawa to koty wolnożyjące, o ile psy szczepi się u nas co kilka lat obowiązkowo, o tyle nie ma obowiązku co do szczepienia kotów, szczepionki są płatne, nikt kotów nie szczepi, a jak ktoś opiekuje się kocią kolonią liczącą do 15 osobników to ma ją porzucić? Po pierwsze wścieklizna jest rzadka, po drugie właściciel i karmiciel potrafią rozróżnić zwierzę chore od zdrowego (ja umiem). Po trzecie wojna to stan wyjątkowy, a moralnym obowiązkiem jest uratować jak najwięcej uratować jak najwięcej istnień. Po czwarte dokumenty łatwo się gubią, niszczą, trudno wyrobić nowe będąc pod ostrzałem, nie działają kliniki weterynaryjne lub mają ograniczone działanie, weterynarze skupiają się na leczeniu ran wojennych. Wprawdzie organizacje prozwierzęce pomagają ludziom ewakuującym zwierzęta, ale załatwienie papierów wymaga czasu, a trzeba opuścić Ukrainę jak najszybciej. Po piąte domowe, wolnożyjące i dzikie zwierzęta z terenów przygranicznych i tak przekraczają granicę każdego dnia, nietoperze, wiewiórki, wilki, lisy, żubry, domowe i wolnożyjące zwierzęta głownie w czasie rui i cieczki, zwierzęta przekraczają nasze granice z Ukrainą, Białorusią, Kaliningradem, Niemcami, Litwą, Słowacją, Czechami.

Można na granicy, na polskiej stronie zrobić punkty szczepień, badań, nawet u nas weterynarze robią szybkie testy zwierzętom domowym w miejscach gdzie pojawia się wścieklizna, takie testy można robić po przekroczeniu granicy. Na miejscu można też szczepić. Można zwerbować biologów, ludzi od ochrony przyrody i środowiska (my też umiemy robić takie testy). Można także uwierzyć zapewnieniom właścicieli, że zwierzę było szczepione. Trzeba pamiętać, że przewożone zwierzęta też mają inne choroby (stawów, serca, cukrzyca, koci katar, kynolowy katar, FIV, FeLV i inne), są ranne, odwodnione, przerażone, w pierwszej chwili powinno się im zapewnić podstawowe leczenie, szczepienie, kiedy będą zdrowe lub ich stan się ustabilizuje. Najważniejsza pierwsza pomoc i podstawowe leczenie, tak samo jak w przypadku ludzi. I to nie prawda, że wścieklizna dotyczy psów, kotów i fretek, chorują na nią wszystkie ssaki, gryzonie też np. wiewiórki.

Bardzo proszę o złagodzenie przepisów dotyczących ewakuacji wolnożyjących zwierząt, zwierzą ze schronisk i hodowli oraz ludzi z większą ilością zwierząt.

Ps. na wytworzenie przeciwciał po szczepieniu potrzeba czasu, a na osiągnięcie większej liczby trzeba więcej czasu. A ludzie mogą dogadać się i przejąć część cudzych zwierząt jako własne i podzielić zwierzęta tak, by każda rodzina wniosła 5 osobników, bo ten problem dotyczy też rodzin mających wiele zwierząt i właścicieli domów tymczasowych.

 

mar 11 2022

Jak możemy pomóc


Komentarze (0)

Zwierzęta są takimi samymi ofiarami wojny jak ludzie, tak samo umierają, tak samo zostają ranne, tak samo tracą domy, głodują, tracą dostęp do wody pitnej. Psy i koty maja wrażliwszy słuch od ludzi, dla nich wybuchy syreny i ostrzały są bardziej bolesne niż dla nas. Boja się bardziej od nas, dlatego, że nie rozumieją co się dzieje, czują nastroje swojego pana, wiedzą, że coś jest nie tak, ale nie wiedzą co, jest hałas, huki, bieganina, zimno. Ludzie jako ci, którzy oswoili zwierzęta, biorąc je do domu deklarowali opiekę nad nimi mają obowiązek im pomagać i chronić. Tak samo jak niemowlęta i seniorzy są zdani na swoich opiekunów, tak samo zwierzęta są zdane na swoich panów. Zwierzęta kochają bezwarunkowo, ufają nam bezwarunkowo, to nasi przyjaciele, a przyjaciół się nie zostawia. Wiele osób w panice zostawiło swoje zwierzęta, inni przywożą je do nas. Rząd Polski zezwolił na przewóz zwierząt bez specjalnych procedur, wszystko odbywa się już na granicy, gdzie właściciele psów i kotów muszą udzielić strażnikom podstawowych informacji o wcześniejszym pobycie zwierzęcia, szczepieniach, inne zwierzęta domowe mogą być wwożone do nas bez procedur. Zwierzęta po przekroczeniu granicy trafiają do punktów weterynaryjnych, gdzie są badane, dostają pierwszą pomoc. Są organizowanie przywozy zwierząt przez organizacje pozarządowe, które odnajdują, wyłapują i transportują zwierzęta, które zostały w oblężonych miastach. Trzeba ewakuować schroniska, domy tymczasowe i wolnożyjące zwierzęta.

Co my możemy zrobić? Skontaktować się z najbliższą organizacją pomagającą zwierzętom, dać dom tymczasowy kotom, psom, królikom, fretkom, płazom i gadom. Potrzeba ocieplanych transporterów i ogrzewaczy do nich dla gadów, płazów i egzotycznych ptaków, oraz ras hodowlanych kotów sfinks doński, ukrainian levkoy, karmy, leki, kto ma warunki może przyjąć całą rodzinę, matkę, dziadków, dzieci i czworonogi. Hotelarze powinni oddać pokoje ludziom, przecież za koronawirusa część pokojów była wyłączona z użytku i to w wakacje i ferie, teraz nie ma sezonu turystycznego, można część pokojów przeznaczyć dla rodzin. Są schroniska, hostele, motele, które powinny oddać część pokojów, także dla rodzin ze zwierzętami. Hotele dla zwierząt już deklarują pomoc. Gryzonie oprócz leków, karmy, transporterów potrzebują żwirków, wyściółki, siana.

Pomóc zwierzętom z Ukrainy można adoptując nasze zwierzęta ze schronisk, wtedy zwolnimy miejsce dla innych zwierząt. Pamiętajmy, że wiele ukraińskich zwierząt ma panów, którzy mogą się po nie zgłosić, nasze schroniskowe zwierzęta nie mają nikogo, czekają latami na adopcję i pana, potrzebują szansy na kochającą rodzinę i ciepły dom. Przygarnięta zwierzęta są kochające, wierne i ufne. Dodatkowo pracownicy schroniska znają charaktery zwierząt i wiedzą kto dla kogo się nadaje.

Zwierzęta gospodarskie są przygarniane przez gospodarstwa i stadniny. Warto by w darach dla ukraińskich miast były też karmy dla zwierząt, leki weterynaryjne, nosidełka. Ciekawe czy ktoś wracając wywiózł ze strefy walk zwierzęta. Ludzie na miejscu wycinają dziury w ścianach i drzwiach by karmić i poić pozostawione zwierzęta, leją im wodę do picia przez dziury w drzwiach.

Ważnym problemem, o którym niewiele się mówi jest ewakuacja niepełnosprawnych i seniorów, którzy mają problemy z poruszaniem się, są uzależnieni od pomocy innych, takich ludzi tez trzeba ewakuować, co nie jest możliwe pod ostrzałem, potrzeba opancerzonych transporterów, którymi można wywieść ludzi ze stref rażenia, potrzeba eskorty wojska. Ukraińcy pomagają swoim obywatelom i eskortują ich do miejsc zbiórek, ale potrzeba pomocy z zewnątrz. Trzeba ewakuować hospicja dla dorosłych, domy seniora, DPSy, pomóc dorosłym, którzy sobie nie poradzą sami. Wiele osób zostało ze względu na stopień niepełnosprawności. Potrzebny transport dla nich, często medyczny. U nas potrzeba dodatkowych miejsc, szpitali, trzeba reaktywować kowidowe, tym razem dla ludzi wymagających wszelkiego leczenia. Potrzeba protez, ortez, wózków inwalidzkich, penów insulinowych, preparatów odżywczych, wenflonów.

U nas tez potrzeba pomocy, schronisko w Nowym Sączu potrzebuje karmy, koców, wolontariuszy powyżej 16 roku życia, a przede wszystkim dobrych ludzi do adopcji psów https://glos24.pl/dramat-w-schronisku Pomagajmy też naszym zwierzętom i ludziom obok siebie, oni też potrzebują pomocy, nie można o nich zapominać. Ciągle trzeba leczyć, karmić i poić wolnożyjące koty i robić dla nich ocieplane domki, karmić, poić i leczyć bezdomne psy, wspomagać nasze schroniska choćby przez dostarczenie karmy, przekazanie 1% z podatków, pomoc w zakupach czy koło domu starszym, samotnym ludziom mieszkającym obok.

mar 08 2022

koralikowe roślinki


Komentarze (0)

Są łatwe w uprawie, liście jak sznury korali zwisają do podłogi

Sedum burrito ma zwieszające pędy, walcowate srebrzystozielone, mięsiste liście twrzące kaskady, podlewamy kiedy ziemia przeschnie, toleruje suszę, latem lubi każdą temperaturę, w upały trzeba go wietrzyć, zimą musi mieć min. 10 st, nie znosi temperatur poniżej 5 st, lubi podłoże dla sukulentów z drenażem, ziemia ma być przepuszczalna, w czasie kwitnienia nawozimy nawozem dla kaktusów, zakwita na różowo po kilku latach uprawy

lampion chiński Ceropegia woodii ma długie, nitkowate, purpurowe pędy z sercowatymi, skórzastymi, drobnymi, marmurkowanymi liśćmi, liście są naprzeciwległe, pędy mogą zwisać lub pnąć się po podporach, spód liścia jest czerwonawy, kwitnie na fioletowo-kremowo-brązowo, można przycinać, by nadać jej kształt, lubi rozproszone światło i przepuszczalną glebę z drenażem, 50% uniwersalnej ziemi i 50% ziemi dla kaktusów, podlewamy gdy ziemia przeschnie, lubi temp. 20-22 st, zimą powyżej 10, nie lubi przeciągów, latem na południowym parapecie chronimy przed bezpośrednim słońcem, za mało światła mu szkodzi

Dischidia ruscifolia to girlanda długich, wiszących pędów z naprzeciwległymi, mięsistymi, sercowatymi liśćmi, ładnie wygląda w wiszących donicach i na brzegu parapetu, lubi dużo rozproszonego światła, lekkie, przepuszczalne podłoże pół na pół ziemi dla kaktusów i uniwersalnej), woda nie może zalegać, lubi okresową suszę, podlewamy, gdy gleba przeschnie, przesadzamy rzadko,wiosną i latem, w sezonie nawozimy nawozem wieloskładnikowym

Crassula marnieriana ,,hottentot'' ma mięsiste, sinozielone liście z czerwonymi brzegami, wiotkie pędy, całość wygląda jak koraliki, jesienią na końcach pędów są kwiatostany z białymi, kremowymi lub różowymi kwiatami, lubi przepuszczalne podłoże dla sukulentów, jesienią i zimą podlewamy co 4 tygodnie, kiedy liście się kurczą trzeba podlać, woda nie może zalegać

Pieniążek Pilea peperomioides nasiona pryskają na wszystkie strony, stąd nazwa strzelająca roślina, lubi jasne, rozproszone światło, żyzną, lekko wilgotną glebę, lubi spryskiwanie, sadzona szybko rośnie i drewnieje, pieniążek przypomina drzewko z okrągłymi listkami na długich ogonkach, co 2 tygodnie nawozimy mniejszą dawką nawozu dla zielonych roślin

Peperomia prostrata ma długie, czerwonobrązowe pędy z mięsistymi, zielonymi liśćmi ze srebrnym rysunkiem, szybko się rozrasta, pięknie wygląda w wiszących i stojących donicach, przycinanie pędów zagęszcza roślinę, lubi jasne stanowisko, nie lubi pełnego słońca, zimą mniej podlewamy, przepuszczalne, zdrenowane podłoże, latem 24 st, zimą 16, podlewamy lekko kiedy wierzchnia warstwa gleby przeschnie, zimą mniej, w sezonie co 2 tygodnie dajemy nawóz dla roślin zielonych, lubi przycinanie, które nadaje jej kształt

mar 08 2022

Piecyki i kominki na brykiet


Komentarze (0)

Z roku na rok sezon grzewczy się wydłuża, a temperatura spada, np. w latach 90 w marcu temperatury wahały się w zakresie 7-12 stopni, w tym roku to wartości 0-5, potrzeba coraz więcej paliw grzewczych, by ogrzać domy. Potrzebujemy głębszych kopalni, by wydobywać głębsze pokłady węgla i eksploatacji gazu łupkowego. Zanim popłynie norweski gaz minie trochę czasu, a my potrzebujemy paliwa tu i teraz. W tym celu w wielu miastach i gminach potrzeba piecyków-kóz i kominków na brykiet i pellet. Brykiet i pellet to suche kostki drewna, słomy, trocin, nikt się ich nie czepia, bo nie dają sadzy. Do produkcji brykietu można użyć naszej rodzimej wierzby wiciowej, szybko rośnie, 2-3 letnie gałązki nadają się do palenia, dodatkowo małe witki można wykorzystać do produkcji koszy, mebli, skrzyń z wikliny, wiklinowe przedmioty są częścią naszego dziedzictwa kulturowego i pięknej tradycji. Rękodzieło to doskonały rozwój dla rąk i mózgu, który rekami kieruje, dobry relaks i pomysł na biznes. Same piecyki ogrzeją pokoje i szklarnie, kozy są lekkie, ciepłe, cieplejsze d grzejników, w których woda ma góra 55 stopni, taka koza opalana węglem ma ok. 200 stopni, brykietem ok. 180, wyższa temperatura pieca to więcej energii oddanej powietrzu i wyższa temperatura w domu co ważne podczas długich i męczących zim, które teraz mamy i niezbędny warunek zachowania zdrowia i komfortu życia, człowiek i bezwłose gatunki zwierząt potrzebują 25 st w miejscu gdzie przebywają, z wyższą temperaturą radzimy sobie dzięki gruczołom potowym, ubranie nie ochroni dróg oddechowych, nosa a ni twarzy, a futra nie mamy, więc musimy w domu grzać, a kozy i kominki są do tego doskonałe. Widok ognia relaksuje, wycisza. Piecyki są nam w zimie niezbędne, a brykiet jest realnym zamiennikiem drewna i węgla, w zwykłych kozach i piecach też można palić brykietem. Uprawa wierzby to praca dla rolników wierzbowych, możliwość pracy rękodzielników, rozwój wikliniarstwa i plecionkarstwa, które obok wiklina wykorzystuje słomę, rafię, rotang, bambus, sizal, włókna kokosowe, co promuje naturalne materiały. Sama wierzba wiciowa jest prosta w uprawie, szybko rośnie, nie wymaga specjalnej pielęgnacji.

Brykiet robi się z drewna drzew, im twardsze drewno, tym dłużej się pali, przechowujemy brykiet w suchym i ciepłym pomieszczeniu, by nie zawilgotniał. Można wykorzystać odpady z przemysłu meblarskiego, budowlanego i inne, a także odpady rolnicze np. słomę, łęty, niejadalne części warzyw, odpady po produkcji pasz.

mar 06 2022

choroby roślin doniczkowych i ekologiczne...


Komentarze (0)

Rośliny doniczkowe również chorują, przyczyny to za duża lub za mała wilgotność, zbyt duże lub zbyt małe podlewanie, za dużo i za mało światła, nieodpowiednia gleba, za dużo nawozu, za ciepło lub za zimno. Objawy to żółknięcie i zrzucanie liści, zrzucanie pąków, kwiatów, więdnięcie, kiedy zapewnimy roślinom odpowiednie warunki same wyzdrowieją. Najczęstsze choroby to alternarioza, objawia się okrągłymi lub owalnymi ciemnymi plamami do 1 cm, atakuje dizygoteki, fatsjobluszcze, kalatee, paprocie, pelargonie, poinsencje, szeflery, starca srebrzystego

Antraknoza to brązowe plamy na najmłodszych liściach, przechodzi na starsze pędy, pojawiają się czarne zarodnie grzyba, przyczyny to niewłaściwe warunki uprawy, atakuje anturium, araukarie, bluszcz doniczkowy, cissus, difenbachie, fikusy, kroton, storczyki, usuwamy chore części lub cale rośliny

fuzarioza naczyniowa daje zahamowanie wzrostu, więdnięcie, żółknięcie, brązowienie liści, powodują ją zastoiny wody i za duże podlewanie, atakuje asparagusy, cyklameny, nolinę wygiętą, bromelie, chryzantemy

fytoftoroza u nasady pędu roślina schnie i przestaje róść, powody to za dużo wody, za zimno, zastoiny wody, atakuje azalie, chryzantemy, cyklameny, difenbachie, skrzydłokwiaty, draceny, gerbery doniczkowe, peperomie, fiołki afrykańskie,, podlewamy wtedy letnią wodą, usuwamy chore rośliny

Mączniaka prawdziwy to mączysty biały nalot, ciemniej, pojawiają się czarne zarodnie, przyczyny to ciepłe i wilgotne powietrze, atakuje azalie, begonie, chryzantemy, gerbery, cissusy, hortensje, róże, sępolie, żyworódki, cyklameny, krotony

miękka zgnilizna bakteryjna to czarne wodniste plamy na liściach, gnicie bulw, zamieranie łodyg, powoduje ją za duże podlewanie i nadmiar wody, atakuje cyklameny, difenbachie, juki, draceny, kalanchoe, kaktusy, maranty, storczyki, poinsencje, fatsjobluszcze, kaladium

pierścieniowata plamistość difenbachii to okrągłe plamy na liściach, powstają pierścienie zarodni, przyczyna to złe warunki, atakuje draceny, bluszcz, zanokcice, difenbachie, fikusy, kolumny, maranty, pereromie, pilee, skrzydłokwiaty, trzykrotki, szeflery

Plamistość liści to okrągłe żółte potem brązowe plamy z ciemniejsza obwódką, zlewają się ze sobą, przyczyna to złe warunki, atakuje aralie, azalie, bluszcze, fikusy, kalansje, kalanchoe, kalatee, paprocie, peperomie, maranty, palmy, nie zraszamy, usuwamy chore liście, usuwamy opadłe i chore liście

Roziktonioza to zahamowanie wzrostu, ciemne plamy na liściach jasnobrązowa grzybnia na powierzchni roślin, powód to zastoiny wody i zbyt wilgotne powietrze, atakuje bluszcz, cissus, chryzantemy, peperomie, aglaonemy

Sadzak grzybnia na liściach przypomina sadzę, powód wydzieliny czerwców, atakuje gerbery, cytryny, fuksje, kawę arabską, ketmię

Szara pleśń to szara pyląca pleśń na roślinach, powód to ciepłe i wilgotne powietrze, atakuje begonie, bluszcz, cyklameny, dizygoteki, draceny, fikusy, filodendrony, gynury, paprocie, żyworódki, usuwamy chore części

Werticilioza to żółknięcie, brązowienie liści, zahamowany wzrost, brązowe wiązki przewodzące, przyczyna to za duże podlewanie i zimne podłoże, atakuje aralie, fikusy, niecierpki, pelargonie, peperomie, usuwamy porażone części, kupujemy zdrowe nasiona, bulwy i sadzonki

Zamieranie pędów zapadnięte, jasnobrązowe plamy na pędach, powód to niewłaściwe warunki, atakuje ketmie, aralie, fikusy

Zgorzel zgnilakowa to zahamowanie wzrostu, żółknięcie i brązowienie liści, obumieranie korzeni, przyczyny to podlewanie za zimną wodą, atakuje begonie, difenbachie, kalanchoe, krotony, pelargonie, peperomie, gwiazdy betlejemskie, szeflery, fiołki afrykańskie, podlewamy w temperaturze pokojowej. Zapobieganie to stosowanie ziemi z pewnego źródła, wyrzucanie starej zimei po przesadzeniu, usuwanie chorych roślin, nie przelewamy w czasie podlewania

na pleśń w doniczce pomaga woda z czosnkiem

Rdza atakuje słabe rośliny, objawia się żółtymi wierzchem pomarańczowymi spodem plamami na liściach. Miękka zgnilizna jest nieuleczalna, chore okazy trzeba palić, ale inne są uleczalne. Bezpieczne metody ochrony doniczkowców, kiedy zauważymy plamki, od razu usuwamy chore liście, kiedy pojawi się pleśń od razu przesadzamy do nowej ziemi dokładnie czyszcząc korzenie.

Kąpiel wodna radzi sobie z mszycami i pasożytami, w wannie ustawiamy doniczkę, ziemię przykrywamy folią, silnym strumieniem kąpiemy polewamy, kąpiel powtarzamy co kilka dni, by zmyć pasożyty i jaja. Można podlać odrobinką wody utlenionej, by zapobiec chorobom, można spryskiwać nią rośliny, przelewając wodę utlenioną do opakowania po kroplach do nosa, po kilkunastu minutach wycieramy rośliny szmatką. Wacikiem nasączonym denaturatem z szarym mydłem przecieramy liście na pasożyty, mszyce i mącznika usunie oprysk 1 łyżeczka sody, 1/3 szklanki oleju i 1 szklanka wody, można stosować gnojówki, wywary, napary z roślin jak pokrzywa, wrotycz, czosnek, który zwalcza mszyce i przędziorki, przeciętym ząbkiem smarujemy kwiaty, można kilka ząbków włożyć do gleby, cebula, która zwalcza mszyce, przędziorki i mykozy. Lawenda odstrasza szkodniki, liście i pędy ziemniaków zwalczają mszyce i przędziorki pokrzywa działa na szarą pleśń, rdzę, mączniaki, gnojówka wzmacnia, mniszek na przędziorki, tytoń na mszyce, mączliki, miseczniki, aksamitka na mykozy.

Mydło ogrodnicze, 10 ml denaturatu lub 2 łyki nafty na litr wody i 20 g mydła ogrodniczego albo 20 g mydła potasowego, rozpuszczamy w 1 litrze wody, po wystygnięciu można pryskać, można dodać wyciąg z czarnego bzu. Tytoń 10-12 papierosów na 10 l wody, odstawiamy na 12 godzin, gotujemy 30 minut, cedzimy, studzimy, pryskamy, potem spłukujemy czystą wodą. Można stosować wyciągi, gnojówki z roślin np. czosnku, cebuli, wrotyczu, piołunu, bzu, pokrzywy, aksamitki, skrzypu polnego, mniszka lekarskiego, żywokostu, tataraku. Na szkodniki można zastosować pułapki lepowe, to taśmy z klejem nasączone feromonami wabiącymi owady, lotne przyklejają się i nie mogą lecieć, łapią ziemiórki, mączliki.

Gnojówki opisałam w poprzednim wpisie, teraz dam żywokost-gnojówka, 1 kg ziela na 10 l wody, gdy ustanie fermentacja, czyli zniknie piana pryskamy, rozcieńczoną 1:5 wodą zapobiegawczo, w 1:10 pryskamy przez cały czas wegetacji by pobudzić wzrost roślin. Wyciąg 1 kg świeżego ziela lub 150 g suszu na 10 l wody, moczymy dobę, podlewamy, by zaopatrzyć rośliny w potas, owadobójczy wywar-1 kg ziela na 10 l wody, moczymy 12 godzin, gotujemy na wolnym ogniu 1 godzinę, studzimy, pryskamy na miodówki i mszyce.

Szkodniki roślin doniczkowych, przędziorki, małe, żółte roztocza robiące żółte plamki na liściach, 20 g mydła na 10 ml denaturatu rozpuszczamy w litrze wody opryskujemy, gdy tylko pojawią się zmiany

Czerwce atakują w sezonie grzewczym, tarczniki-maja owalną 1-2 mm tarczkę, miseczniki-mają brązową wypukła tarczkę, wełnowce-wydzielina przypomina kłębki wełny, tarczki usuwamy patyczkiem lub szczoteczką, potem smarujemy liście wodą z szarym mydłem. Kiedy zauważymy tarczniki pod rośliną rozkładamy papier i pocieramy roślinę twardą szczoteczką do zębów, papier palimy, roślinę smarujemy denaturatem lub spirytusem-1-2 łyżeczki na 1 l wody, można dodać kilka kropli płynu do mycia naczyń, 20 g szarego mydła na litr wody lub ocet, to zniszczy jaja i larwy, po każdym pociągnięciu zmieniamy wacik na nowy, potem spryskujemy roślinę pod prysznicem. Zabieg robimy kilka razy co 10 dni. Oprysk z oleju, olej oblepia im tchawki i się duszą, 10 ml oleju jadalnego lub parafinowego na 1 l wody i kilka kropli płynu do naczyń, składniki mieszamy, pryskamy dokładnie, szczególnie w załamaniach kory i spody liści, opryskujemy wieczorem, potem spłukujemy olej pod prysznicem, by nie zalepił szparek. Oprysk z tytoniu, 10-12 papierosów moczymy w l wody przez 5-8 godzin, gotujemy 20-30 minut, studzimy, cedzimy, rozcieńczamy 1:4 i pryskamy, można dodać kroplę mydła, przed opryskiem glebę wokół rośliny przykrywamy folią

mączlik szklarniowy, biały owad to 2 mm, larwy wysysają sok, liście żółkną i opadają, mszyce mają do 5 mm, wysysają soki, rośliny stają się lepkie, mają pęcherze, oprysk z tytoniu usuwa te owady, można zrobić prysznic

Wciornastki to przecinkowate, czarne owady o długości 1-2 mm, opryskujemy rośliny olejem lub wprowadzamy drapieżne roztocza

Nicienie to mikroskopijne robaki żyjące w tkankach, usuwamy liście i zraszamy roślinę wodą

Ziemiórki to muszki, są czarne, atakują korzenie, które atakują grzyby, zakaża je gleba zanieczyszczona jajeczkami

Przed szarą pleśnią chroni podlewanie do ziemi i uprawa w odstępach. Przyczyny pleśni to za mało światła, za duża wilgotność za silne podlewanie, atakuje roślinę i glebę od jesieni do wiosny. Zarodniki są w ziemi, wybieramy lekką ziemię, doniczka musi mieć drenaż, podlewamy mniej w czasie spoczynku, trzeba dostosować podlewanie do potrzeb danej rośliny. Zapobiegawczo można co 2 tygodnie posypywać ziemię cynamonem. Soda oczyszczona i cynamon są grzybobójcze, cynamon jest bakteriobójczy. 1 l wody, 1/4 łyżeczki mydła w płynie, pół łyżeczki sody, spryskujemy mieszaniną wymieszaną podłoże i chorą roślinę, mieszaninę zużywamy od razu, potem trzeba zrobić nową. Woda z czosnkiem, pół ząbku na 4 szklanki wody, gotujemy wywar, można przecisnąć przez praskę czosnek do ziemi. Zapobieganie to odpowiedni drenaż z kamieni, keramzytu, potłuczonej porcelany, doniczka musi mieć odpływy, jak nie ma musimy zrobić, gleba ma być lekka, przepuszczalna, z domieszką piasku lub perlitu. Powietrze nie może być za wilgotne ani za suche, musi być odpowiednie światło, zima rośliny odpoczywają, słabo rosną, nie kwitną, wtedy mniej podlewamy. Kwiatom nie służą nowoczesne, szczelne okna, jest w domu ciepło i wilgotno, co sprzyja pleśnią, dlatego trzeba wietrzyć pokoje. Dobrze zapewnić odstępy między roślinami. Czasem ludziom mylą pleśń z wapiennym osadem, który jest biały lub żółty, wapń wytrąca się z twardej wody, można ja zmiękczyć dodając do l wody pół łyżeczki kwasku cytrynowego, wodę ugotować lub przefiltrować, można podlać odstaną wodą

https://zasadz.pl/plesn-w-doniczce-jakie-sa-jej-przyczyny-domowe-sposoby-na-pozbycie-sie-plesni-z-ziemi/

https://poradnikogrodniczy.pl/jak-zwalczyc-tarczniki.php

https://poradnikogrodniczy.pl/gnojowka-wywar-napar-ekologiczne-srodki-ochrony-roslin.php

https://poradnikogrodniczy.pl/szkodniki-roslin-doniczkowych.php

https://poradnikogrodniczy.pl/choroby-roslin-doniczkowych.php

https://ladnydom.pl/Ogrody/7,113393,24756131,rosliny-odstraszajace-szkodniki-w-ogrodzie.html

https://zielonyogrodek.pl/pielegnacja/ochrona-roslin/5454-jak-zwalczac-wciornastki Dobre są biologiczne preparaty, czyli grzyby atakujące pleśni i szkodniki lub drapieżne owady